Dodano
Czyli szeroko pojęty początek. Uroczy login, nieprawdaż? Właśnie, uliczni hejterzy są genialni i kiedy ostatnio jeden z nich, zupełnie przypadkowo spotkany na ulicy, zaczął się ze mną wykłócać, bo to bo tamto w pewnym momencie, kiedy już widział, że to, co on do mnie mówi totalnie mnie nie interesuje i spływa po mnie co do ostatniej kropli, wtedy wyrzucił z siebie kilkakrotnie, niczym zaklęcie 'Ej, lalka, lalka, nie skacz tak, bo w końcu zobaczysz, zapomnę, że jesteś dziewczyną, lalka!".
Czyli- jeśli nie masz pomysłu na login- słuchaj uważnie, co za Tobą krzyczą pijane typki grające kozaków.
A jeśli chodzi o blog? Cóż, w innym serwisie moje notki cieszą się powodzeniem, na które nie narzekam, w pracy jedyne, co mi pozostaje to słuchanie radia, a więc jeśli chodzi o moje muzyczne typy to najbardziej do nich zbliżony jest max, gdzie kiedyś posłyszałam wypowiedź jakiegoś eksperta, który wypowiadał się, czym jest blog, co zrobić, żeby blog prawdziwym blogiem był. Co do jednego się z nim nie zgadzam- że blog powinien być dziennikiem internetowym, a więc teoretycznie powinniśmy pisać w taki sposób, jakbyśmy to robili 'jak za dawnych czasów', czyli w sposób bardzo intymny, bez zahamowań itp itd.
Prawda jest taka- ilu jest blogerów, tyle typów blogów- od typowych dzienników, przez poświęcone jednej dziedzinie życia, jakiemuś hobby, wreszcie kończąc na blogach założonych przez trzynastoletnie osóbki.
Zanim skończy się na tym, że w końcu zamiast szybkiej notki napisze traktat teologiczny lub coś innego w podobnym tonie, życzę wszystkim- i sobie- żeby dzień był słoneczny i ciepły, a dopiero wieczór suto zakrapiany.
Na dziś polecam: Waldemar Kasta- Musisz /13/ oraz cytrynówkę z colą.
Aby dodać nowy komentarz zaloguj się w serwisie.