Reporter RMF MAXXX na Śląsku. Pierwszego dnia w pracy biegał głodny, bo zapomniał zabrać ze sobą kanapek, a…
Reporter RMF MAXXX na Śląsku. Pierwszego dnia w pracy biegał głodny, bo zapomniał zabrać ze sobą kanapek, a okazało się, że to praca w wymiarze wielogodzinnym.
Poprzednio słyszany na falach Polskiego Radia. O tamtych czasach mówi: "na dole był bufet". Czarne włosy i oczy sprawiają, że znajomi twierdzą, iż wygląda jak Turek. Przekonuje, że jest straszliwym nudziarzem, który po pracy zmierza prosto do domu. A tam - słucha sporo muzyki, najczęściej z własnej półki, bo - jak żartuje - "nikt nie chce mu pożyczać płyt". Umie ponoć grać na trójkącie, choć fagot interesował go zawsze bardziej.
Niczego się nie boi, poza chudymi kobietami. Proszony o to, by opowiedział ciekawą historię ze swojego życia, mówi: "kiedyś zostałem w domu na Sylwestra. Ibisz przynudzał, więc stwierdziłem, że już nigdy tego nie zrobię, to zbyt przereklamowane". Codziennie pochłania niezliczone ilości gazet. I marzy o prawdziwej miłości, takiej... w Wenecji!