MAXXX News

Blanka Lipińska w bikini odsłania ciało na jachcie. "Dobra forma, ciotka"

date_range

Blanka Lipińska po rozstaniu z Aleksandrem Milwiwem-Baronem wyleciała do Egiptu. Teraz pochwaliła się w sieci gorącym zdjęciem z tego wyjazdu.

Baron i Blanka Lipińska rozstali się

Niespełna dwa tygodnie temu do mediów dotarła sensacyjna informacja o rozstaniu najgorętszej pary polskiego show-biznesu. Wieści o tym, że nie spotyka się już z Baronem, Blanka Lipińska potwierdziła w rozmowie z „Galą”.

Tak, kilka dni temu rozstaliśmy się z Aleksandrem. To dla mnie bardzo trudny czas, który na moje szczęście spędzam z bliskimi osobami w pięknym miejscu

– wyznała wówczas.

Pierwsze dni po rozstaniu z Aleksandrem Milwiwem-Baronem autorka głośnych „365 dni” spędziła w Egipcie, gdzie ponoć pierwotnie planowali wybrać się razem. Lipińska odpoczywała w Al-Dżunie, najczęściej uprawiając ukochany kitesurfing. Zaliczyła też m. in. wypad do Hurghady.

Blanka Lipińska w bikini w Egipcie

Lipińska obecnie jest już w Polsce. Żegnając się z Egiptem, udostępniła na swoim profilu na Instagramie prawdziwie wakacyjne zdjęcie. Autorka „365 dni” opublikowała gorącą fotografię, na której można zobaczyć ją w bikini na jachcie. Pod spodem zamieściła opis, w którym postanowiła przytoczyć pewną radę, którą otrzymała ostatnio od swojego brata.

Mój brat powiedział mi dzisiaj genialną rzecz, tak prostą, a tak ważną… „Rybka… Życie to podróż, nie wyścig”

– napisała.

Wakacyjną fotografię Blanki Lipińskiej skomentowało kilkoro jej znanych znajomych.

Moja piękna

– napisała zachwycona Marcelina Zawadzka.

Dobra forma, ciotka

– ocenił znany z „Big Brothera” Maciej Borowicz.

Zwiedzaj i podziwiaj, Blaneczko

– dodał Mariusz Raduszewski, ukochany Natalii Siwiec.

A Ty co sądzisz? Koniecznie podziel się swoją opinią w komentarzu! Jeśli artykuł Ci się spodobał, udostępnij go i podziel się nim ze swoimi znajomymi!

Podziel się ze znajomymi:
Oceń tego MAXXX Newsa:
Oceń: thumb_up 19 51 thumb_down

Ogólna ocena to: 27%/100%, uzyskana z: 70 głosów.
whatshotCzytaj także
commentKomentarze