MAXXX News

Skoki narciarskie w Niżnym Tagile. Drugi konkurs w Rosji skończył się fatalnie do Polskich skoczków! Sytuację ratował Żyła

date_range

2. indywidualny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich nie należał do udanych dla Polaków. Konkurs obfitował w wiele niespodziewanych wydarzeń. Kto wygrał zmagania? Jak wypadli Polacy?

Preludium do zmagań

Klemens Murańka miał pozytywny wynik testu na koronawirusa i nie dopuszczono go do konkursu. Kwalifikacji nie przeszedł Stefan Hula. Podobnie jak wczoraj w konkursie startowała piątka Polakow. Kwalifikacje do konkursu wygrał Markus Eisenbichler, a najwyżej z Polaków uplasował się Dawid Kubacki, zajął 8. miejsce. Jeden z faworytów konkursu został zdyskwalifikowany jeszcze przed rozpoczęciem zmagań, Ryoyu Kobayashi miał nieregulaminowy kombinezon. Wczoraj Japończyk zajął 2. miejsce w zawodach.

I SERIA

Stękała w drugiej serii

Andrzej Stękała startował jako pierwszy z Polaków, osiągnął 120 metrów i miał dużą szansę na zakwalifikowanie się do drugiej serii. W tym konkursie pojawił się Stefan Kraft, 121,5 metra pozwoliło mu na awans do kolejnej serii. Drugi z naszych reprezentantów Jakub Wolny skoczył zaledwie 111 metrów i przekreślił szansę na zdobycie punktów w Pucharze Świata.

Piotrek – nie najlepiej, ale mogło być gorzej

Znacznie lepiej niż w poprzednim konkursie, gdzie nie zakwalifikował się nawet do pierwszej serii wypadł Timi Zajc i to on długo zajmował miejsce lidera, reprezentant Słowenii. Lepiej niż w sobotnim konkursie spisał się również Andreas Wellinger. Piotr Żyła to jedyny z Polaków, który stawał na podium zawodów na skoczni w Niżnym Tagile. Skok zawodnika był o wiele lepszy niż wczoraj. Jan Hoerl skoczył 126,5 metra i dopiero on wyprzedził Słoweńca, Timiego Zajca.

Wielka niespodzianka – Stoch i Kubacki

Na belce usiadł Dawid Kubacki, musiał dosyć długo czekać na zielone światło. 113,5 metra Kubackiego zdecydowało o tym, że zabraknie w kolejnej serii, zamiast niego awansował Andrzej Stękała. Ostatni z Polaków w tej serii Kamil Stoch skoczył 112 metrów, skoczek z Zębu nie zakwalifikował się do 2. serii.

Norweg bezkonkurencyjny?

Halvor Egner Granerud był przedostatnim skoczkiem w tej serii. Znakomity skok Norwega i sprzyjające warunki wietrzne pozwoliły mu na 134,5 metra. Pierwsza trójka po pierwsze serii wyglądała następująco: Granerud, Hoerl, Geiger. Podobnie jak wczoraj, dwóch Polaków zakwalifikowało się do drugiej serii konkursowej. Na 24. miejscu uplasował się Piotr Żyła, a na 27. Andrzej Stękała. W kolejnej serii zabrakło liderów polskiej kadry Kamila Stocha i Dawida Kubackiego. Nie przeszedł do niej również Jakub Wolny.

II SERIA

Żyła się poprawił, lotoryjne warunki

Na skoki Polaków nie musieliśmy długo czekać. Andrzej Stękała uzyskał 108,5 metra Piotr Żyła skoczył o wiele lepiej niż kolega z kadry, nieznacznie poprawił skok z pierwszej serii. Osiągnął 120,5 metra. Pozycja lidera długo należała w 2. serii do Stephana Leyhe, wyprzedził go Stefan Kraft. W drugiej serii warunki były nieco loteryjne, to pozwoliło Piotrowi Żyle na znaczny awans, wcześniej wypracowaną pozycję stracił między innym Tande i Forfang. 

Powrót Krafta

Wielkim wygranym tej serii był z pewnością Stefan Kraft, wczoraj nie zakwalifikował się do konkursu, a dziś znalazł się w top 10 konkursu. Świetnie spisali się w tym konkursie Słoweńcy. Niespodziewanie miejsce w pierwszej trójce stracił Jan Hoerl i trafił do 3. dziesiątki. Po spektakularnym skoku Graneruda, to on zwyciężył w tym konkursie. Piotr Żyła zakończył zmagania na 16. miejscu, awansował z 24. Andrzej Stękała zajął 30 miejsce.

Pierwsza dziesiątka II konkursu w Niżnym Tagile:

1.       Halvor Egner Granerud

2.       Karl Geiger

3.       Stefan Kraft

4.       Timi Zajc

5.       Cene Prevc

6.       Killian Peier

7.       Anze Lanisek

8.       Markus Eisenbichler

9.       Johann Andre Forfang

10.     Stephan Leyhe

Liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata pozostaje Karl Geiger. Wiceliderem jest Halvor Egner Granerud.

Podziel się ze znajomymi:
Oceń tego MAXXX Newsa:
Oceń: thumb_up 0 0 thumb_down
whatshotCzytaj także
commentKomentarze