Wyrzuciła Magdę Gessler za drzwi. Jej restauracja szybko upadła

"Kuchenne rewolucje" w katowickim lokalu "Le Paillon Noir" na długo zapadły w pamięć widzom. Właścicielka w dniu finałowej kolacji postanowiła bowiem wyrzucić Magdę Gassler za drzwi. Prowadzony przez nią biznes nie dotrwał nawet do powrotu restauratorki.

"Kuchenne rewolucje" goszczą na antenie TVN od ponad dekady i wciąż cieszą się ogromną popularnością. Kilka odcinków tego programu skończyło się skandalem, przynosząc właścicielom mnóstwo krytyki. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych epizodów jest ten, w którym pokazano kompletnie nieudaną rewolucję w katowickim "Le Papillon Noir".

Magda Gessler wyrzucona za drzwi

Kierująca lokalem Justyna od początku nie mogła znaleźć nici porozumienia z restauratorką. Zwłaszcza że już na wstępnie stwierdziła, że nie darzy kuchni ogromną pasją, a knajpę kupiła "jako zabawkę".

Niewiedza i arogancja ze strony właścicielki, którą pokazano w odcinku, prowadziła do coraz większych zgrzytów z Magdą Gessler. Apogeum konfliktu nastąpiło jednak w dniu finałowej kolacji, bowiem Justyna najpierw nie pojawiła się w lokalu, a później wyrzuciła restauratorkę za drzwi. Kobieta najwyraźniej zapomniała o tym, że w trakcie jednej z prywatnych rozmów miała przypięty mikrofon, bo wypowiedziała słowa, które na długo zapadły widzom w pamięć.

Ja to zrobiłam tylko po to, żeby mieć reklamę. Lokal ma dopiero 10 miesięcy i on zarabia, ale miałam tyle kosztów, że wychodzę na zero. I moja wcześniejsza ekipa podsunęła mi pomysł, żeby przyjechała Gessler, bo to jest mega promocja, za darmo praktycznie

– usłyszeli widzowie.

Restauratorka nie zapomniała jednak o lokalu, mimo kompletnej katastrofy. Gdy wróciła do Katowic po 4 tygodniach, drzwi restauracji były zamknięte na cztery spusty. Okazało się, że Justyna postanowiła zrezygnować z prowadzenia tego biznesu.

Autor: Hubert Wiączkowski

Komentarze
Czytaj jeszcze: